2010/07/19

Proponuję... / I'd like to propose....

...małą zabawę, tym którzy oczekują ode mnie paczuszek ze swoimi dłuuuuuuugo wyczekiwanymi dziurkaczami :) Za tę cierpliwość, którą się wykazałyście i minimalnie minimalną upierdliwość :* postanowiłam zrobić Wam drobne prezenciki. W paczkach znajdziecie mini-pakieciki, do których chciałabym byście dołożyły trochę swojej wspaniałej inwencji twórczej, cudnej wyobraźni i może odrobinę swoich przydasiów. Jestem przekonana, że wyjdą z tego na pewno śliczne rzeczy. Byłabym ogromnie usatysfakcjonowana, gdybyście pokazały efekty łączenia tego i owego :) Dziękuję jeszcze raz Wam bardzo serdecznie za akcję i przepraszam, że to się tak wydłużyło... Na pewne sprawy nie mam wpływu :( Tak czy inaczej ja też jestem już szczęśliwsza - tyyyyyyle wolnego miejsca nagle pojawiło się w salonie :D

...a little play for those, who are expecting a package from me with those longed for punches :) I decided to rewarder your patience and a very very little being pushy :* In your parcels you'll find a little packet. I'd like to encourage you to use your imagination, your talented hands and those tools which I gave you. I'm sure you'll make a gorgeus things from that confluance! I'd be really pleased if you could show me effects of your work :)
Thanks for this "punches action" and I'm honestly sorry that it all took so long... I just don't have an influence on some things. Anyway, I'm so happy because now I have so much space in our living room :D

Buziam Was bardzo bardzo gorąco!!!

Kisses for you guys!

A tak w ogóle to dzisiaj dostałam niesamowity prezent od takiej JEDNEJ Pani.... :D Możecie śmiało mi zazdrościć ;)
[CDN]


By the way, today I got an incredible gift from one special lady... :D You can envious me ;)
[To be continued]

p.s. Kurcze, jak "maszynka losująca" jest w nastroju, to pan operator kamery śpi i na odwrót :) A ja już tak bardzo chciałabym kogoś uszczęśliwić tym sporym pakiecikiem, który samotnie sobie leży i czeka...

p.s. Oh, if the "Randomisation Machine" is in good mood, so Mr. Cameraman is sleeping and so on :) And I'd like to make somebody happy soooo much by this huge packet with scraptools which is laying all alone in my closet...

2010/07/13

Pierwszy raz... / My first time...

I stało się. Popełniłam kopertówkę. Długo podchodziłam do tego tematu ale ślub Państwa Młodych zbliża się dużymi krokami i wypadało dotrzymać słowa... BTW, ile Wam zajmuje zrobienie kartki? Ja na chleb raczej bym takim zajęciem nie zarobiła, bo tę oto robiłam od północy do prawie 5 nad ranem + wykończenia rano. Mnie osobiście efekt zadowala zważywszy na fakt, że: był to mój pierwszy raz w tym temacie :) i... uwierzycie jakiego miałam pecha? Koperta miała mieć przeszycia... i w zasadzie miała z jednej strony takie... połowiczne, bo źle naciągnęłam nitkę i przeszyła mi do połowy i to w strasznych boleściach a dalej zrobiła "ładne" dziurkowania. Jak już powyciągałam felerną nitkę i przypilnowałam wszystko w maszynie, to... PRZYSIĘGAM, wysiadł prąd. I to nie tylko w naszym M4 ale na caluteńkim osiedlu! Więc miejsce przeszyć z tyłu zajęły tasiemki... :D
No i się nagadałam... a wyszło to tak:


Trochę tym różem zamuliłam, wiem wiem.... :) Nie mogłam się oprzeć.... :)

p.s. Niestety Tores, która wygrała przydasiowy kosz obfitości nie zgłosiła się na czas po swoją nagrodę, zatem zapraszam gorąco do zaglądania... Nasza kochana "maszynka losująca" zasięgnie raz jeszcze do miseczki aby kogoś uszczęśliwić :)

2010/07/06

Ślubnie

O tej kartce sama nie wiem co sądzić. Chwilami jestem zachwycona a za chwilę podłamuję się, że jest do kitu. Pocieszam się, że miało być fajnie, tzn. sama koncepcja w głowie wyglądała super i trochę pracy, doświadczenia, no i może pewnego dnia... terefere, nie? Pożyjemy, zobaczymy.



Swoją drogą czas leci... W październiku NAM strzeli 5 rocznica ślubu....

2010/07/02

Młodej damie najlepsze życzenia!

Prosta i po prostu poprawna. Nic więcej niestety... ale za to środek lubię :) Przynajmniej on wyszedł bardziej dziecięcy.



6 lipca moja Chrześnica będzie dwie świeczuszki dmuchać...
Szkoda, że tego nie zobaczę :(

And the winner is...

Dziś (a raczej już wczoraj...) o godzinie 20:06 malutkie rączki zdecydowały do kogo pojedzie paczuszka z przydasiowymi smakowitościami. Humor Asystenta sugerował przeniesienie losowania na jutro (y, dziś? :) ale małe tankowanie i sytuacja opanowana :D Losowanie przebiegło bardzo sprawnie jak widać na poniższym filmiku:




Ale co by nie przedłużać... Zwycięzcą jest....


Gratulujemy serdecznie :)
i prosimy naszą zwyciężczynię o kontakt :)

Czekamy 7 dni na kontakt a potem... dokonujemy powtórnego losowania.


Wszystkim, którzy brali udział w Przydasiowym Candy dziękujemy za wspólną zabawę i zapraszamy do aktywnego udziału w powiększaniu się bazy Przydasiów :) ponieważ najaktywniejszym użytkownikom wkrótce również będziemy słodzić... :D

p.s. Przypominam się o akcji dziurkaczowej. Kto się zagapił, to może dołączyć, bo czekamy na uzupełnienie braków....