2010/05/04

Dzień mamy zbliża się duuuużymi krokami...

...w związku z tym postanowiłam, że tym razem nie będę robić kartek w szale "na ostatnią chwilę". Jakaś wena się mnie uczepiła i powstały dla obu mam karteluchy. Im częściej siadam do mojego skromnego warsztaciku, tym mocniej upewniam się, że uwielbiam papiery z ILSu... i koronki. Dziękuję Brydziu za te śliczne czekoladowe koronki.
Zdjęcie trochę kijowe ale ciemno było...
Karteluchy zgłoszone na wyzwanie u Różowego Słonika :)




4 komentarze:

  1. Śliczne , Zdolniacho:)
    Szkoda,że tak mało i tak rzadko:)
    Buziole:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooo, jaka piękna ta pierwsza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, zwłaszcza ta druga, taka delikatna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bardziej podoba się ta czekoladowa:) świetnie zgrałaś te koronki z napisem. Druga oczywiście urzeka delikatnością. Zazdroszczę, że potrafiłaś się zmobilizować i stworzyć kartuchy na długo przed Dniem Mamy:)

    p.s.Dziękuję za odwiedziny u mnie i zostawienie miłych słów:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każde pozostawione po sobie słowo :)